Umowa z agencją marketingową powinna jasno określać zakres usług, wynagrodzenie, czas trwania, własność kont, prawa autorskie, raportowanie, odpowiedzialność i zasady zakończenia współpracy.
Brzmi nudno?
Do pierwszego sporu.
Potem nagle okazuje się, że "prowadzenie marketingu" w umowie znaczyło coś zupełnie innego dla Ciebie i coś zupełnie innego dla agencji.
Ty myślałeś, że w cenie są kampanie, grafiki, copy, landing page, analityka, raporty i strategia.
Agencja uważa, że w cenie była "obsługa bieżąca" i dwa posty miesięcznie.
I zaczyna się klasyk: "ale myślałem, że to jest w pakiecie".
Najgorsza umowa z agencją marketingową to taka, która jest konkretna przy płatnościach, a ogólna przy obowiązkach agencji.
Ten tekst nie zastępuje porady prawnej. To praktyczna checklista biznesowa dla przedsiębiorcy, który chce wiedzieć, gdzie są miny przed podpisaniem umowy z agencją SEO, Google Ads, social media, content, performance albo full-service.
Umowa z agencją marketingową - po co ją czytać przed podpisem?
Bo oferta sprzedaje nadzieję, a umowa reguluje rzeczywistość.
Na rozmowie handlowej wszystko brzmi prosto.
"Będziemy prowadzić działania".
"Będzie strategia".
"Będą raporty".
"Będziemy optymalizować".
Tylko że w sporze nie liczy się atmosfera rozmowy. Liczą się zapisy.
Creativa Legal wskazuje, że przed podpisaniem umowy z agencją trzeba sprawdzić m.in. obowiązki klienta i agencji, zakres odpowiedzialności, wynagrodzenie, prawa autorskie, przetwarzanie danych osobowych, poufność i możliwość rozwiązania umowy. To jest rozsądne minimum, ale przedsiębiorca powinien przełożyć te punkty na konkretne pytania: co dokładnie kupuję, za ile, na jak długo, kto ma dostęp do danych i jak mogę wyjść z umowy, jeśli współpraca nie działa? :contentReference[oaicite:5]{index=5}
Umowa ma chronić obie strony.
Klient ma wiedzieć, za co płaci.
Agencja ma wiedzieć, czego klient może od niej wymagać.
Bez tego współpraca zaczyna się od entuzjazmu, a kończy na mailach z pretensjami.
Największy błąd: podpisujesz ofertę, nie umowę
W praktyce wielu przedsiębiorców podpisuje umowę, ale mentalnie kupuje ofertę sprzedażową.
Oferta była ładna. Były slajdy. Były przykłady. Było "zwiększymy widoczność", "poprawimy wyniki", "zadbamy o komunikację".
Potem przychodzi umowa i zawiera jedno zdanie:
Agencja zobowiązuje się do świadczenia usług marketingowych na rzecz Klienta.
To jest za mało.
Kancelaria Mojecki podkreśla, że przedmiot umowy reklamowej, czyli to, co agencja ma konkretnie przygotować dla klienta, jest jednym z najważniejszych elementów umowy. Bez dokładnego określenia zakresu łatwo o spór: klient uważa, że agencja miała zrobić więcej, a agencja uważa, że to nie było objęte umową. :contentReference[oaicite:6]{index=6}
Dlatego zawsze sprawdzaj, czy oferta jest częścią umowy.
Najlepiej jako załącznik.
I niech ten załącznik będzie konkretny.
- ile kampanii?
- ile grafik?
- ile tekstów?
- ile postów?
- ile podstron?
- ile raportów?
- jakie kanały?
- jakie konta?
- jakie terminy?
- co jest poza zakresem?
Im mniej konkretów na papierze, tym więcej problemów później.
10 zapisów, które trzeba sprawdzić
Poniżej masz 10 zapisów, które warto sprawdzić przed podpisaniem umowy z agencją marketingową.
| # | Zapis w umowie | Co sprawdzić? | Czerwona flaga |
|---|---|---|---|
| 1 | Zakres usług | Co dokładnie robi agencja? | "Obsługa marketingowa" bez szczegółów |
| 2 | Wynagrodzenie | Co jest w cenie, a co dodatkowo płatne? | Niejasne koszty mediów, grafik, tekstów, narzędzi |
| 3 | Czas trwania | Okres umowy, wypowiedzenie, automatyczne przedłużenie | Długi kontrakt bez wyjścia |
| 4 | Konta i dane | Kto jest właścicielem kont reklamowych i analityki? | Kampanie na kontach agencji |
| 5 | Prawa autorskie | Kiedy i jakie prawa przechodzą na klienta? | Brak przeniesienia praw po zapłacie |
| 6 | Raportowanie | Jakie KPI, jak często, jaki format raportu? | Raport bez listy prac i wyników |
| 7 | Akceptacje | Kto i kiedy akceptuje materiały? | Brak terminów po stronie klienta i agencji |
| 8 | Kary i odpowiedzialność | Za co odpowiada każda strona? | Kary tylko dla klienta |
| 9 | Poufność i dane | NDA, RODO, dostępy, dane klientów | Brak zasad pracy na danych |
| 10 | Exit plan | Co dostajesz po zakończeniu współpracy? | Brak przekazania kont, plików, raportów i materiałów |
1. Zakres usług - co dokładnie robi agencja?
To najważniejszy zapis w całej umowie.
Jeśli zakres jest mętny, wszystko inne zaczyna się sypać.
Nie wystarczy:
- prowadzenie social media,
- obsługa Google Ads,
- pozycjonowanie strony,
- działania content marketingowe,
- kompleksowa obsługa marketingowa.
To są kategorie, nie zakres.
Dobry zakres powinien mówić:
- ile postów miesięcznie,
- ile rolek lub grafik,
- ile kampanii reklamowych,
- ile zestawów reklam,
- czy w cenie jest copy,
- czy w cenie jest grafika,
- czy w cenie jest landing page,
- czy w cenie jest konfiguracja analityki,
- czy agencja wdraża poprawki w CMS,
- ile artykułów SEO powstaje miesięcznie,
- czy link building jest w cenie,
- jak wygląda raportowanie.
Przykład złego zapisu:
Agencja będzie prowadzić działania marketingowe w kanałach online.
Przykład lepszego zapisu:
Agencja przygotuje i opublikuje 8 postów miesięcznie na Facebooku i Instagramie, przygotuje 4 grafiki statyczne, 2 krótkie materiały video na podstawie materiałów klienta, skonfiguruje i zoptymalizuje 2 kampanie Meta Ads oraz przygotuje miesięczny raport obejmujący budżet, wyniki, wnioski i plan działań.
Różnica jest ogromna.
Jeden zapis sprzedaje mgłę. Drugi opisuje pracę.
2. Wynagrodzenie i koszty dodatkowe
Drugi zapis: pieniądze.
I nie chodzi tylko o miesięczny abonament.
Sprawdź, czy umowa jasno mówi:
- ile wynosi wynagrodzenie netto/brutto,
- kiedy wystawiana jest faktura,
- jaki jest termin płatności,
- czy płatność jest z góry czy z dołu,
- czy budżet reklamowy jest osobno,
- czy koszty narzędzi są osobno,
- czy grafiki są w cenie,
- czy teksty są w cenie,
- czy sesje zdjęciowe są w cenie,
- czy landing page jest w cenie,
- czy poprawki są limitowane,
- czy publikacje sponsorowane są osobno.
Kancelaria Mojecki w tekście o kluczowych zapisach umowy marketingowej wskazuje, że wynagrodzenie, terminy płatności i ewentualne dodatkowe koszty powinny być określone precyzyjnie, żeby uniknąć sporów finansowych. To proste: jeśli coś może kosztować dodatkowo, powinno być nazwane przed startem, nie po fakcie. :contentReference[oaicite:7]{index=7}
Najgorszy scenariusz?
Podpisujesz abonament 3000 zł miesięcznie i dopiero później dowiadujesz się, że:
- grafiki są dodatkowo,
- teksty są dodatkowo,
- landing jest dodatkowo,
- publikacje są dodatkowo,
- wdrożenia na stronie są dodatkowo,
- narzędzia są dodatkowo,
- raport rozszerzony jest dodatkowo.
Nie ma problemu, że coś jest dodatkowo płatne.
Problem jest wtedy, gdy dowiadujesz się o tym po podpisaniu.
3. Czas trwania umowy i wypowiedzenie
Tu zaczynają się najdroższe błędy.
Sprawdź:
- czy umowa jest na czas określony,
- czy jest na czas nieokreślony,
- jaki jest okres wypowiedzenia,
- czy można wypowiedzieć ją wcześniej,
- czy są kary za wcześniejsze wyjście,
- czy umowa przedłuża się automatycznie,
- czy trzeba złożyć wypowiedzenie w konkretnym terminie,
- czy wypowiedzenie musi mieć formę pisemną,
- czy są podstawy do wypowiedzenia przy braku realizacji prac.
Długa umowa nie zawsze jest zła.
Zła jest długa umowa bez zabezpieczeń.
Jeśli agencja chce 12 miesięcy, powinna pokazać:
- plan pierwszych 90 dni,
- zakres prac,
- raportowanie,
- warunki wyjścia przy braku realizacji,
- co dzieje się po zakończeniu współpracy.
Przy SEO temat jest szczególnie ważny, bo pozycjonowanie realnie wymaga czasu. Ale czas nie może być wymówką dla braku pracy. Zobacz pełną analizę Digitay: długa umowa z agencją SEO - kiedy ma sens, a kiedy jest ryzykiem.
4. Własność kont, danych i dostępów
To jest zapis, którego wielu klientów nie sprawdza.
A potem boli.
Konta powinny należeć do klienta.
Dotyczy to:
- Google Ads,
- Meta Business Manager,
- Google Analytics 4,
- Google Tag Manager,
- Google Search Console,
- Google Merchant Center,
- wizytówki Google,
- CRM,
- kont mailingowych,
- pikseli i tagów,
- Looker Studio,
- paneli reklamowych.
Agencja może mieć dostęp jako partner lub administrator.
Ale historia kampanii, dane, piksele, konwersje, odbiorcy remarketingowi i konto reklamowe powinny zostać przy firmie.
Jeśli agencja prowadzi kampanie na swoich kontach, po zakończeniu współpracy możesz stracić:
- historię optymalizacji,
- dane konwersji,
- grupy remarketingowe,
- piksele,
- strukturę kampanii,
- wnioski z testów,
- ciągłość działań.
W umowie powinno być jasno: konta i dane należą do klienta, a agencja po zakończeniu współpracy przekazuje lub usuwa dostępy zgodnie z ustaleniami.
5. Prawa autorskie do kreacji, tekstów i materiałów
To kolejny zapis, który wychodzi dopiero przy konflikcie.
Agencja przygotowała grafiki, teksty, reklamy, landing page, strategię, logo, bannery, skrypty reklamowe, zdjęcia albo materiały video.
Pytanie: czy możesz ich używać po zakończeniu współpracy?
Creativa Legal zwraca uwagę, że w umowie trzeba precyzyjnie określić prawa autorskie i licencje. Agencja może przenieść pełne prawa tylko wtedy, gdy sama nimi dysponuje; jeśli korzysta z licencji, stocków, narzędzi AI albo materiałów zewnętrznych, umowa musi opisywać zasady wykorzystania tych zasobów. :contentReference[oaicite:8]{index=8}
Sprawdź:
- czy prawa przechodzą na klienta,
- kiedy przechodzą - po stworzeniu czy po zapłacie,
- czy jest przeniesienie praw czy tylko licencja,
- na jakich polach eksploatacji możesz używać materiałów,
- czy możesz je edytować,
- czy możesz używać ich po zakończeniu umowy,
- czy agencja korzysta ze stocków, AI, szablonów lub podwykonawców,
- czy materiały źródłowe są przekazywane klientowi.
Lexable trafnie wskazuje, że przeniesienie praw autorskich do kreacji marketingowych wymaga właściwej formy, a bez tego klient może zapłacić za materiały, ale nie uzyskać praw, których oczekiwał. :contentReference[oaicite:9]{index=9}
W praktyce: nie chcesz sytuacji, w której po zakończeniu współpracy agencja mówi, że możesz korzystać z postów, ale nie możesz edytować grafik, używać layoutów albo przenieść landing page'a.
6. Raportowanie i KPI
Umowa powinna mówić, jak agencja będzie raportować pracę i wyniki.
Nie wystarczy:
Agencja będzie przekazywać raport miesięczny.
Jaki raport?
Z czego?
Z jakimi metrykami?
Z jakimi wnioskami?
Dobry zapis powinien określać:
- częstotliwość raportów,
- format raportu,
- kanały objęte raportem,
- listę wykonanych prac,
- najważniejsze KPI,
- wnioski,
- plan na kolejny okres,
- informację o problemach i blokadach,
- termin dostarczenia raportu.
Dla Google Ads raport powinien pokazywać m.in. koszt, konwersje, CPA, CTR, CPC, jakość leadów i wnioski.
Dla SEO: wykonane prace, GSC, GA4, widoczność, frazy, strony docelowe, linki, treści i plan.
Dla social media: publikacje, zasięg, zaangażowanie, kliknięcia, leady, koszt wyniku, najlepsze formaty, wnioski.
Jeśli raport nie ma być dekoracją do faktury, musi prowadzić do decyzji.
Przy SEO zobacz pełny poradnik: jak czytać raport SEO od agencji.
7. Terminy, akceptacje i odpowiedzialność za opóźnienia
Marketing często spóźnia się nie dlatego, że ktoś jest zły.
Spóźnia się, bo nie wiadomo, kto, co i kiedy ma zaakceptować.
Umowa powinna regulować:
- kto po stronie klienta akceptuje materiały,
- kto po stronie agencji prowadzi projekt,
- ile czasu klient ma na akceptację,
- ile tur poprawek jest w cenie,
- co się dzieje, jeśli klient nie odpowiada,
- co się dzieje, jeśli agencja nie dostarcza materiałów w terminie,
- jak zgłasza się poprawki,
- jakie materiały musi dostarczyć klient,
- czy brak akceptacji w terminie oznacza akceptację milczącą.
PrawoMarketingu.pl wskazuje, że w umowie ramowej warto jasno określić osoby odpowiedzialne za realizację umowy i osoby decyzyjne po obu stronach, bo precyzyjne role ograniczają opóźnienia i nieporozumienia. To praktycznie bardzo ważne: bez osoby decyzyjnej projekt marketingowy potrafi utknąć na tygodnie. :contentReference[oaicite:10]{index=10}
Przykład:
Klient zobowiązuje się do przekazania uwag do materiałów w terminie 3 dni roboczych. Brak odpowiedzi w tym terminie oznacza akceptację materiału, chyba że strony ustalą inaczej mailowo.
Taki zapis może być dobry dla agencji, ale klient musi go świadomie zaakceptować.
Jeśli w firmie masz wolny proces decyzyjny, nie podpisuj krótkich terminów akceptacji bez przemyślenia.
8. Kary umowne i odpowiedzialność stron
Kary umowne nie są automatycznie złe.
Złe są kary jednostronne, nieproporcjonalne albo oderwane od realnej szkody.
Sprawdź:
- za co grozi kara,
- czy kara dotyczy tylko klienta, czy obu stron,
- czy wysokość kary jest proporcjonalna,
- czy kara działa przy każdym naruszeniu,
- czy kara może się kumulować,
- czy można dochodzić odszkodowania ponad karę,
- czy kara obowiązuje przy wcześniejszym wypowiedzeniu,
- czy agencja odpowiada za niewykonanie prac.
Uważaj na umowy, gdzie klient ma kary za opóźnienie płatności, wcześniejsze wyjście, brak materiałów, naruszenie poufności i kontakt z podwykonawcą, a agencja nie ma realnej odpowiedzialności za niewykonanie zakresu.
To nie jest równowaga.
Zapis powinien też jasno mówić, za co agencja nie odpowiada.
Na przykład agencja SEO nie powinna gwarantować konkretnej pozycji w Google. Ale powinna odpowiadać za wykonanie uzgodnionych prac: audytu, treści, linków, raportów, rekomendacji.
To jest różnica.
9. Poufność, dane osobowe i bezpieczeństwo
Agencja marketingowa często ma dostęp do rzeczy, których nie powinno się traktować lekko.
- budżety reklamowe,
- dane klientów,
- CRM,
- wyniki sprzedaży,
- dane analityczne,
- strategie kampanii,
- dostępy do kont,
- materiały wewnętrzne,
- marże,
- plany rozwoju.
Umowa powinna regulować:
- poufność informacji,
- czas obowiązywania poufności,
- kto może mieć dostęp do danych,
- czy agencja korzysta z podwykonawców,
- czy dane mogą być przetwarzane w narzędziach zewnętrznych,
- czy potrzebna jest umowa powierzenia przetwarzania danych,
- jak agencja zabezpiecza hasła i dostępy,
- co dzieje się z danymi po zakończeniu współpracy.
Nie chodzi o paranoję.
Chodzi o podstawową higienę operacyjną.
Jeśli agencja ma dostęp do reklam, analityki i CRM, umowa musi opisywać zasady bezpieczeństwa.
10. Exit plan - co dzieje się po zakończeniu współpracy?
Najbardziej niedoceniany zapis.
Każda współpraca kiedyś się kończy.
Dobra umowa mówi, co dzieje się wtedy.
Sprawdź, czy po zakończeniu współpracy agencja:
- przekazuje dostępy,
- usuwa własne dostępy,
- przekazuje pliki źródłowe,
- przekazuje raport końcowy,
- przekazuje listę kampanii,
- przekazuje listę linków i publikacji,
- przekazuje dokumentację wdrożeń,
- przekazuje kreacje, teksty i strategie,
- informuje, które działania są w trakcie,
- nie usuwa kampanii, danych ani materiałów bez zgody.
Bez exit planu zmiana agencji może wyglądać jak ewakuacja z pożaru.
Nowy wykonawca zaczyna od zgadywania. Ty nie masz danych. Stara agencja mówi, że "to było nasze know-how". Konto reklamowe jest po ich stronie. Pliki są na ich dysku. Raportów nie ma.
Nie dopuść do tego.
Exit plan powinien być wpisany do umowy od początku, nie negocjowany w momencie konfliktu.
Jak wygląda dobra umowa z agencją marketingową?
Dobra umowa nie musi być długa jak regulamin banku.
Ale musi być konkretna.
Powinna zawierać:
- dane stron,
- jasny zakres usług,
- załącznik z ofertą i harmonogramem,
- wynagrodzenie i koszty dodatkowe,
- budżety reklamowe jako osobna kategoria,
- czas trwania i wypowiedzenie,
- własność kont i danych,
- prawa autorskie i licencje,
- zasady akceptacji materiałów,
- raportowanie i KPI,
- odpowiedzialność stron,
- poufność i dane osobowe,
- warunki zakończenia współpracy.
Nowaczyk Kancelaria w aktualnym tekście z maja 2026 wskazuje, że w umowie z agencją marketingową najistotniejsze są zapisy dotyczące zakresu usług, wynagrodzenia, praw autorskich i odpowiedzialności za realizację działań. To dobra baza, ale w praktyce klient powinien dodać jeszcze własność kont, raportowanie, akceptacje i exit plan. :contentReference[oaicite:11]{index=11}
Umowa ma być tak napisana, żeby po trzech miesiącach nikt nie musiał zgadywać, czy coś było w zakresie.
Czego nie podpisywać bez negocjacji?
Niektóre zapisy nie muszą być automatycznie złe, ale wymagają negocjacji.
Uważaj na:
- "kompleksową obsługę" bez listy działań,
- długi okres umowy bez możliwości wypowiedzenia,
- automatyczne przedłużenie na kolejny rok,
- kary tylko po stronie klienta,
- brak własności kont reklamowych po stronie klienta,
- brak przeniesienia praw autorskich po zapłacie,
- brak listy kosztów dodatkowych,
- brak raportowania wykonanych prac,
- brak exit planu,
- brak informacji o podwykonawcach, stockach i narzędziach AI,
- brak warunku wypowiedzenia przy niewykonaniu usług,
- zakaz kontaktu z podwykonawcami bez sensownego uzasadnienia.
Jeśli widzisz kilka takich zapisów naraz, nie podpisuj "żeby już ruszyć".
Źle podpisana umowa potrafi kosztować więcej niż miesiąc opóźnienia.
Przy samym wyborze wykonawcy warto przejść też przez red flagi: na co uważać przy wyborze agencji marketingowej.
Checklista przed podpisaniem umowy
Przejdź przez tę checklistę przed podpisem.
| Pytanie | Dobra odpowiedź | Czerwona flaga |
|---|---|---|
| Czy zakres jest konkretny? | Jest lista działań, ilości, kanały i terminy | "Obsługa marketingowa" bez szczegółów |
| Czy wiem, co jest dodatkowo płatne? | Budżety, teksty, grafiki, narzędzia i publikacje są opisane | Dodatkowe koszty wychodzą po podpisaniu |
| Czy mogę wypowiedzieć umowę? | Jest okres wypowiedzenia i warunki wyjścia | Długi kontrakt bez zabezpieczeń |
| Czy konta należą do mnie? | Konta reklamowe i analityczne są po stronie klienta | Kampanie prowadzone na kontach agencji |
| Czy mam prawa do materiałów? | Prawa/licencje są jasno opisane | Brak zapisów o prawach autorskich |
| Czy raportowanie jest konkretne? | Jest format, częstotliwość, KPI, lista prac i wnioski | "Raport miesięczny" bez szczegółów |
| Czy są osoby decyzyjne? | Wiadomo, kto prowadzi projekt i kto akceptuje materiały | Brak odpowiedzialnych osób |
| Czy kary są proporcjonalne? | Obie strony mają rozsądne obowiązki | Kary tylko po stronie klienta |
| Czy dane są zabezpieczone? | Jest poufność, RODO, dostępy, podwykonawcy | Brak zasad bezpieczeństwa |
| Czy jest exit plan? | Jest przekazanie danych, kont, materiałów i raportów | Nie wiadomo, co zostaje po zakończeniu |
Masz umowę od agencji i nie wiesz, czy jest bezpieczna?
Podeślij zakres, warunki i ofertę. Sprawdzimy biznesowo, gdzie są ryzyka, czego brakuje i o co warto dopytać przed podpisaniem.
Zarezerwuj darmową analizę umowyNajczęstsze pytania
Co powinna zawierać umowa z agencją marketingową?
Umowa z agencją marketingową powinna zawierać jasny zakres usług, wynagrodzenie, koszty dodatkowe, czas trwania, warunki wypowiedzenia, własność kont i danych, prawa autorskie, zasady raportowania, KPI, terminy akceptacji, odpowiedzialność stron, poufność, zasady przetwarzania danych oraz exit plan. Najważniejsze jest to, żeby zakres prac był konkretny, a nie opisany ogólnikiem typu "obsługa marketingowa".
Na co uważać w umowie z agencją marketingową?
Uważaj na nieprecyzyjny zakres usług, długą umowę bez możliwości wypowiedzenia, automatyczne przedłużenie, kary tylko po stronie klienta, brak własności kont reklamowych i analitycznych, brak przeniesienia praw autorskich, niejasne koszty dodatkowe, brak raportowania wykonanych prac oraz brak zasad przekazania danych po zakończeniu współpracy. Te zapisy najczęściej prowadzą do sporów.
Czy konta reklamowe powinny należeć do klienta czy agencji?
Konta reklamowe, analityka, piksele, konwersje, Google Search Console, Google Analytics, Google Tag Manager, Meta Business Manager i inne kluczowe dane powinny należeć do klienta. Agencja może mieć dostęp jako partner lub administrator, ale nie powinna prowadzić kampanii wyłącznie na własnych kontach, bo klient może stracić historię kampanii, dane i ciągłość optymalizacji po zakończeniu współpracy.
Czy agencja marketingowa musi przenieść prawa autorskie?
To zależy od ustaleń. Umowa powinna jasno określać, czy klient otrzymuje przeniesienie praw autorskich, licencję, sublicencję albo tylko prawo korzystania z materiałów w określonym zakresie. Trzeba też sprawdzić, kiedy prawa przechodzą na klienta, czy po zapłacie, na jakich polach eksploatacji oraz czy materiały zawierają stocki, elementy AI, szablony lub pracę podwykonawców.
Czy długa umowa z agencją marketingową jest ryzykowna?
Długa umowa nie musi być ryzykowna, jeśli ma jasny zakres, harmonogram, raportowanie, KPI, warunki wypowiedzenia i zabezpieczenia klienta przy niewykonaniu usług. Ryzykowna jest długa umowa bez konkretnego zakresu, bez możliwości wyjścia, z automatycznym przedłużeniem i karami, które działają nawet wtedy, gdy agencja nie realizuje ustalonych prac.
Co powinno się stać po zakończeniu współpracy z agencją?
Po zakończeniu współpracy agencja powinna przekazać lub uporządkować dostępy do kont, kampanii, analityki, materiałów, raportów, plików źródłowych, list linków, kreacji i dokumentacji. Powinna też usunąć swoje dostępy, jeśli strony tak ustalą. Dobry exit plan pozwala zmienić agencję bez utraty danych, historii kampanii i kontroli nad marketingiem.
Umowa nie ma wyglądać profesjonalnie. Ma zamykać ryzyka.
Ładny PDF nie chroni firmy.
Chronią ją konkretne zapisy.
Zakres. Dane. Konta. Prawa autorskie. Raporty. Wypowiedzenie. Koszty. Odpowiedzialność. Exit plan.
Jeśli te rzeczy są jasne, współpraca ma szansę działać spokojnie. Jeśli są rozmyte, prędzej czy później pojawi się spór.
Chcesz sprawdzić umowę z agencją marketingową przed podpisaniem? Zarezerwuj darmową konsultację z Digitay - przejdziemy przez zakres, warunki, ryzyka i powiemy wprost, co doprecyzować przed startem.






